Akcja na Kubie (1980)

Kill Castro (1980 r.), reż. Chuck Workman, dystrybucja w Polsce: Polskie Nagrania.

Kill Castro (1980 r.), reż. Chuck Workman, dystrybucja w Polsce: Polskie Nagrania.

Rok 1961 z pewnością nie był szczęśliwy dla amerykańskiej administracji. Kiedy w 1959 r. doszło do upadku rządów znienawidzonego przez obywateli Kuby – Fulgencio Batisty, zaciekle reprezentującego interesy USA dyktatora, na horyzoncie pojawił się Fidel Castro, początkowo samozwańczy dowódca sił zbrojnych, a nieco później już premier wyspiarskiego państwa. Cieszący się poparciem obywateli, głoszący rewolucyjne hasła i przede wszystkim dążący do nacjonalizacji obcego kapitału – w tym głównie amerykańskiego, przywódca, był nie na rękę ówczesnej administracji Stanów Zjednoczonych. Oliwy do ognia dolało zacieśnienie relacji z ZSRR i pomoc gospodarczo-militarna płynąca do Kuby z bloku wschodniego. Pozostawało zaledwie kwestią czasu to, kiedy USA przystąpią do kontrofensywy…

W dniach (17-19) kwietnia 1961 r. odbyła się Inwazja w Zatoce Świń, z którą początkowo wiązano duże nadzieje na odzyskanie wpływów w wyspiarskim państwie. Cała operacja okazała się być jedną wielką porażką i gdyby prześledzić wszystkie etapy przygotowań, to od początku byłoby wiadomo że inny scenariusz nie wchodzi w grę. Straty jakie poniosła ówczesna administracja Kennedy’ego były ogromne i wcale nie chodzi tu o straty szacowane w liczbie ofiar czy te finansowe. Była to przede wszystkim porażka wizerunkowa na arenie międzynarodowej, o której każdy powiązany z tą operacją chciał jak najszybciej zapomnieć.

Mainstreamowe kino rozrywkowe niechętnie podejmowało tematykę sprzężoną z tamtymi wydarzeniami. Poza kilkoma tytułami, których autorzy tylko powierzchownie przywołują wydarzenia z czasów rewolucji kubańskiej i krótko po niej, właściwie nie ma w czym wybierać. Mając na uwadze te kilka nielicznych tytułów – Ojciec chrzestny II (1974, reż. Francis Ford Coppola) czy Człowiek z blizną (1983, reż. Brian De Palma), należałoby dodać, że w przypadku tego pierwszego, okoliczności związane z rewolucją na Kubie stały się głównym pretekstem dla dalszych wydarzeń fabularnych, pozostając na ustach bohaterów niemalże do samego zakończenia filmu. Z kolei w przypadku drugiego tytułu przeze mnie wymienionego, rola tamtych wydarzeń była znacznie mniejsza, choć i tu miała ona poniekąd wpływ na dalsze losy bohaterów.

Akcja na Kubie (1980 r.) Robert Vaughn jako "Hudson".

Akcja na Kubie (1980 r.) Robert Vaughn jako „Hudson”.

Akcja na Kubie z 1980 r. nie przedstawia bezpośrednio  wydarzeń z 1961 r.- wspomnianej wcześniej Inwazji w Zatoce Świń, choć bez wątpienia historia i towarzyszące jej okoliczności z tamtego okresu zdają się być pretekstem do tego, co postanowił zaserwować widzom reżyser Chuck Workman, późniejszy laureat Oscara w kategorii najlepszy krótkometrażowy film aktorski. To właśnie etiudy, oraz filmy dokumentalne stały się jego atrybutami. Siadając na krześle reżyserskim na planie filmu Cuba Crossing, Chuck miał za sobą właściwie tylko jeden film długometrażowy, mianowicie niskobudżetowy Atlantic City Jackpot, dramat z 1976 r. który można obejrzeć chyba jedynie po to, by zobaczyć jak swego czasu wyglądał Danny DeVito. Wracając jednak do filmu, będącego przedmiotem recenzji, warto zauważyć, że również Akcja na Kubie, to produkcja niskobudżetowa.

Akcja na Kubie (1980 r.) Tajemniczy Mr. Bell (Raymond St. Jacques).

Akcja na Kubie (1980 r.) Tajemniczy Mr. Bell (Raymond St. Jacques).

Film rozpoczyna się dość chaotycznie. Początkowo zaprezentowana zostaje krótka informacja, na temat Inwazji w Zatoce Świń, następnie ukazane zostają urywki udokumentowanych przemówień Kennedy’ego oraz Castro, by w końcu widz mógł ujrzeć reżyserską, nawet nie kilkuminutową, inscenizację całej operacji, a w niej wyszczególnioną postać Hudsona (w tej roli Robert Vaughn). Hudson lub zdrobniale Hud, to agent CIA, który w 1961 r. uczestniczył w inwazji, wówczas jednak tylko jako szeregowy żołnierz. Po latach przybywa on na południe stanu Floryda, do niewielkiej miejscowości Key West, gdzie rozgrywa się lwia część całej produkcji. Z lotniska zostaje odebrany przez szofera tajemniczego i wpływowego człowieka, znanego tylko elitarnemu towarzystwu jako Pan Bell (Raymond St. Jacques). Stamtąd udaje się na potajemnie zorganizowane spotkanie, w którym uczestniczą poza nim, wspomniany przed chwilą pan Bell, oraz znany lokalny krzykacz Rossellini (Michael V. Gazzo). Panowie omawiają plan zamachu na życie Castro, dzielą role i zadania. W ten sposób rozpoczyna się cała historia, w którą po drodze zostaje wplątany jeszcze Tony (Stuart Whitman) kapitan kutra rybackiego i właściciel najpopularniejszej speluny w mieście, oraz Tracy (Caren Kaye) tajemnicza agentka.

Akcja na Kubie (1980 r.) Rossellini (Michael V. Gazzo).

Akcja na Kubie (1980 r.) Rossellini (Michael V. Gazzo).

Akcja na Kubie to w istocie film ambiwalentny. Chuck Workman podjął próbę stworzenia obrazu, w którym to zamach na życie kubańskiego przywódcy znajdować się miał na pierwszym planie. Niestety, o ile sam temat jest interesujący, o tyle jego realizacja stanowi na wskroś dysydenckie posunięcie. Z kilkorga przedstawionych bohaterów, tak naprawdę tylko jeden się wyróżnia – mowa o Rossellinim, pozostałe postacie są niemalże całkowicie nierozwojowe. Najmniej autentyczna jest postać Hudsona. We wspomnieniach z 1961 r. ukazany zostaje jako zwykły kubański żołnierz, walczący przeciwko Fidelowi Castro. Zaś niecałe 20 lat później ujawnia się już jako prominentny agent CIA, sprawiającego wrażenie typowego amerykańskiego sztywniaka. Cała ta postać z historycznego punktu widzenia, zdaje się być srodze nieautentyczna. Bezpośrednio w Inwazji w Zatoce Świń brali udział kubańscy emigranci, uciekający przed rewolucją i kolejnym reżimem, a wsparcie z powietrza zapewniali im Amerykanie, bezpośrednio nie mogąc zaangażować się w akcję. Z racji tego, że cała ta operacja zakończyła się całkowitą porażką, znakomita większość osób w nią zaangażowana, została niemalże natychmiast wyrzucona z wszelkich rządowych struktur. Jak więc to możliwe, że Hudson po swojej niechlubnej przeszłości nadal pracował w strukturach CIA? Jeśli zaś był zwykłym, kubańskim dysydentem, to w jaki sposób zmienił całkowicie swój styl bycia na iście amerykański? W tej kwestii jest sporo niejasności i niestety widz nie tylko nie otrzymuje odpowiedzi na którekolwiek z tych pytań, ale również nie dowiaduje się niczego na temat samego Hudsona. Irytujące są również reminiscencje do samej operacji z 1961 r., które prześladują Hudsona. Autorskie inscenizacje tamtej akcji, ukazywane są zawsze tak samo i pojawiają się za każdym razem, kiedy obiektyw kamery zatrzymuje się, choćby na chwilę, na twarzy Hudsona. Niewiele lepiej prezentuje się postać Tony’ego. To podstarzały kapitan kutra rybackiego, który w portowym mieście ma status „persona non grata”. Zawsze wpadający w kłopoty, ma na pieńku, a to ze stróżami prawa, a to z portowymi szumowinami. Ma żonę Marię oraz kilkuletniego syna. Ma także problemy finansowe, a perspektywa podjęcia pracy u Hudsona zdaje się być antidotum, na przynajmniej większość jego bolączek.  W tym momencie warte odnotowania są inspiracje Workmana przy pisaniu scenariusza, przede wszystkim dramatem Ernesta Hemingway’a – Mieć, a nie mieć z 1937 r. oraz powstałym na jego kanwie amerykańskim filmem wojennym o tym samym tytule z 1944 r., chociaż z nieco zmienioną fabułą. Niestety na tym kończą się pozytywy, bowiem Tony wydaje się być do bólu nudną, przewidywalną osobą, do tego zbyt naiwną i status ten utrzymuje do samego końca produkcji. Jedynie wspomniany wcześniej Rossellini w praktyce okazuje się być jedyną, świecącą gwiazdą całego przedstawienia. Zaskakujące jest to, że początkowo zupełnie nic na to nie wskazuje. Poznajemy go jako bawidamka, niestroniącego od alkoholu i innych używek, nadto ekstrawertyka, lubiącego pozostawać w centrum zainteresowania, który z przymrużeniem oka patrzy na otaczające go perspektywy. Wraz z biegiem fabuły, zmienia się nie do poznania, w chłodnego i wykalkulowanego gangstera, mającego za nic cnoty czy więzi takie jak honor i przyjaźń. Niestety w Cuba Crossing nie tylko postacie kuleją. Największe rozczarowanie stanowi scena zamachu na Fidela. Podczas seansu byłem zdruzgotany brakiem jakiegokolwiek pomysłu w tym aspekcie i to zarówno od strony scenariusza, jak i samej jego realizacji. Czary goryczy dopełnia fakt iście – chciałoby się powiedzieć frajerskiej sceny śmierci jednego z bohaterów, pożartego przez …. żółwie. Jednakże nie będąc malkontentem, można dopatrzeć się kilku walorów produkcji. Przede wszystkim należałoby wspomnieć o klimatycznym miasteczku Key West. To niezwykle urokliwa miejscowość tętniąca życiem w dzień i w nocy, której ośrodek i główne źródło zarobku mieszkańców stanowi niewielki port. Miejscowi prowadzą tu bezstresowe życie, popijając alkohol w lokalnych knajpach, tańcząc w dość obskurnych miejscach w rytmie Bonny M, czy też oglądając walki kogutów, gdzie obstawiając zakłady mają możliwość dorobienia do marnej pensji.

Akcja na Kubie (1980 r.) Port w Key West.

Akcja na Kubie (1980 r.) Port w Key West.

Kończąc swoje odczucia dotyczące tej produkcji, mogę śmiało powiedzieć, że po aberracyjny, długometrażowy film spod ręki Workmana raczej nie ma się po co wychylać. Zawiodłem się licząc, że po ciekawym opisie, otrzymam równie dobrze zrealizowany obraz. Niestety jakby tego było, mankamenty również dotyczą scenariusza i dziwi fakt, że człowiek mający sporo do czynienia z historią i jej dokumentowaniem, popełnia dość spektakularne wpadki. Potencjał postaci nie został wykorzystany nawet w połowie, zaś finałowa scena na którą z utęsknieniem czeka widz, okazuje się być kompletnym nieporozumieniem, podobnie jak i autorska inscenizacja Inwazji w Zatoce Świń, widziana w formie retrospekcji bohatera. Akcję na Kubie ratuje natomiast świetnie oddany klimat produkcji, na który składa się lekka i melancholijna muzyka, a także małomiasteczkowe życie rysujące się na dalszym planie. Na obronę można również powołać fakt, że jest to niskobudżetowa produkcja, a jak powszechnie wiadomo pieniądz może zdziałać cuda.


Kategoria: ,
Tagi: , , ,
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek
(Brak ocen)
Loading...