„Czerwona gorączka” – po obu stronach żelaznej kurtyny

Czerwona gorączka okładka filmuWalter Hill to człowiek, którego fanom kina akcji nie trzeba przedstawiać. Reżyser, scenarzysta, producent filmowy, który właśnie ten skrawek kina sobie zarezerwował, choć nie można pominąć jego zasług dla nieco zapomnianych już westernów. Pierwszy film, który wyreżyserował Walter Hill nosi tytuł „Ciężkie czasy” z 1975 r. z wielkim Charlesem Bronsonem w roli głównej. Później przyszedł czas na „Kierowcę” z 1978 r. Jednakże dopiero „Wojownicy” z 1979 r. zapoczątkowali nowy etap na drodze twórcy. Dla przypomnienia film ten oparty został na powieści Sola Yuricka, chociaż Walter Hill pozwolił sobie na własną interpretację, szybko stał się hitem kasowym i pierwszą taką produkcją w dorobku reżysera.

Informacje ogólne

„Czerwona gorączka” swoją premierę miała w 1988 r. Za reżyserię i scenariusz odpowiadał Walter Hill, ale w tworzeniu scenariusza wspierali go Harry Kleiner oraz Troy Kennedy-Martin. Reżyser od początku chciał, by muzyką zajął się sam James Horner. Obydwaj panowie mieli okazję poznać się już wcześniej, współpracując przy filmie „48 godzin”. Pomimo licznych sukcesów Hornera, na skomponowaną przez niego ścieżkę dźwiękową spadła fala krytyki. Trudno jednoznacznie odnieść się do formułowanych zarzutów przez „malkontentów”, faktem jest jednak to, że kompozytor miejscami przesadził z elektronicznym brzmieniem, które zagłuszało pozostałe instrumenty muzyczne. Twórca ścieżki dźwiękowej pozwolił sobie na eksperymentowanie z muzyką, w rezultacie nie osiągnął jednak oczekiwanego przez niektórych widzów efektów.

Fabuła

Trzeba przyznać, że fabularnie film prezentuje się zadowalająco. Szczególnie niebezpieczny przestępca (zajmujący się handlem białym proszkiem), działający na bloku wschodnim, Wiktor Rosta (Ed O’Ross) ucieka spod milicyjnej obławy. Akcja milicji kończy się fiaskiem, a Wiktor zabija jednego z funkcjonariuszy, następnie uciekając za granicę. Z misją schwytania kryminalisty zostaje wysłany do USA przez przełożonych – kapitan Iwan Danko (Arnold Schwarzenegger), będący jednocześnie przyjacielem zamordowanego milicjanta. Tam jednak będzie on skazany na współpracę z miejscową policją, zaś do zadania zostanie mu przydzielony nowy partner – Art Ridzik (James Belushi).

Czerwona gorączka kadr z filmu

Kadr z filmu „Czerwona gorączka”; Wytwórnia: Carolco Pictures, Lone Wolf Films i Oak Pictures; Dystrybucja: Columbia Pictures

Duet Danko & Ridzik jawi się początkowo jako zupełnie niezgrana para. Wynika to zarówno z faktu różnicy charakterów obu postaci, jak i dystynkcji o charakterze kulturowym. Przecież panowie pochodzą z państw znajdujących się po obu stronach żelaznej kurtyny, które historia nie łączy, a raczej dzieli. Kapitan Iwan Danko to służbista, milicjant z krwi i kości, o imponującej muskularnej budowie. Dla niego liczy się tylko zadanie. Nie ma znaczenia, jakie koszty poniesie w związku z jego realizacją. Danko całkowicie jest oddany swojej pracy, jest patriotą i z szacunkiem odnosi się do swoich przełożonych. W jego przypadku porażka nie wchodzi w grę, nie chodzi tu o potencjalną karę dyscyplinarną, ale raczej o ujmę na honorze oraz ukazanie tym samym swojego narodu w złym świetle. Całkowicie odmiennie przedstawiony zostaje Art Ridzik. Jego postać ukazuje typowy, amerykański styl bycia gliny. Z pewnością daleko mu do stachanowców realizujących 150% normy. Ridzik z przymrużeniem oka traktuje swoją pracę, nie szczędzi niemiłych słów pod adresem swoich przełożonych, a już nawet z trudem i niechętnie podejmuje się kolejnych zadań. Jego umiejętności zabawnie ocenił komisarz Lou Donnelly (Peter Boyle), stojący na czele policji w Chicago. Podczas rozmowy z jednym ze swoich podwładnych – porucznikiem Stobbsem (Laurence Fishbourne), stwierdził on, że:

…Ridzik to dobry glina i najlepszy specjalista w papraniu roboty.

Mimo wszystko obydwaj partnerzy z czasem zaczynają się coraz lepiej dogadywać, a ich praca zaczyna przynosić oczekiwane efekty.

Czerwona gorączka duet

Kadr z filmu „Czerwona gorączka”; Wytwórnia: Carolco Pictures, Lone Wolf Films i Oak Pictures; Dystrybucja: Columbia Pictures

Klimat produkcji i inne aspekty

Oceniając produkcję nie można przejść obojętnie obok klimatu filmu. W moim przekonaniu to najlepszy argument stojący za tym, by go obejrzeć. Najpierw akcja rozgrywa się w pokrytej śniegiem Moskwie. Widać już schyłek starego porządku tutaj panującego. Wszędzie panoszą się gangi, które systematycznie rosną w siłę. Milicja nie jest już w stanie skutecznie pilnować przestrzegania przez obywateli prawa, używając starych metod. Następnie przenosimy się do USA, a dokładnie do Chicago, stolicy przestępczości zorganizowanej na nowym kontynencie. To typowe miasto żyjące nocą, w którym  rozkwita nie kontrolowany narkobiznes i handel bronią. Kobiety lekkich obyczajów czekają na potencjalnych klientów na niemalże każdej ulicy. Uroku dopełniają strzelaniny, awantury i często przejeżdżające na syrenach radiowozy.

Czerwona gorączka kadr z filmu

Kadr z filmu „Czerwona gorączka”; Wytwórnia: Carolco Pictures, Lone Wolf Films i Oak Pictures; Dystrybucja: Columbia Pictures

W „Czerwonej gorączce” nie sposób nie zauważyć licznych nawiązań do wcześniejszych produkcji Waltera Hilla. Ma to jednak zarówno dobre, jak i niestety złe strony. Film swoim klimatem przypomina takie produkcje jak: „Wojownicy”, czy słynne „48 godzin”. W moim odczuciu obie produkcje zasługują na wysoką ocenę, także pójście w tym kierunku uważam za dobre posunięcie. Kolejne nawiązania widać w zestawieniu duetów. Jeśli chodzi o różnicę charakterów, to wcielający się w główne role Schwarzenegger i Belushi, przypominają duet Nolte i Murphy z „48 godzin”. To dobranie skrajnie różnych charakterów bez wątpienia należny uznać za zaletę. Panowie dostarczają sporą dawkę dobrego humoru, o czym przykładowo świadczą zabawne dialogi. Ridzik wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję, by ośmieszyć swojego partnera, ten jednak bezproblemowo i natychmiastowo kontruje go, wychodząc na zwycięzce batalii słownych. Niestety są też minusy recypowania ze wcześniejszych filmów Waltera Hilla. Przewidywalność, to bez wątpienia największa wada produkcji. Od samego początku wiadomo jak potoczy się akcja filmu, wszelkie zabiegi przedłużające seans, czy wplatane wątki zdają się nie mieć żadnego znaczenia, a wręcz powodują zbędnych chaos, brak spójności i co najgorsze nudę. Tak właśnie nuda, zdaje się towarzyszyć tej produkcji i jest to jednocześnie jej największy mankament.

Czerwona gorączka śmieszne sceny

Kadr z filmu „Czerwona gorączka”; Wytwórnia: Carolco Pictures, Lone Wolf Films i Oak Pictures; Dystrybucja: Columbia Pictures

Podsumowanie

Czy polecam obejrzeć ten film? Jak najbardziej i tym bardziej fanom kina sensacyjnego lat 80-tych, oraz koneserom twórczości Waltera Hilla. Duet Schwarzenegger & Belushi prezentuje się naprawdę dobrze na ekranie. Panowie świetnie odegrali swoje role, w szczególności na uznanie zasługuje James Belushi, znakomicie brylujący na ekranie i swoją kreacją przyćmiewający nieco zbyt „sztywnego” kulturystę z Austrii. Być może również muzyka James Hornera jakoś szczególnie nie imponuje, ale może poza niekiedy nadmiernym elektronicznym brzmieniem, trudno jest sformułować jakiekolwiek zarzuty. Fabuła jest ciekawa, a przynajmniej na początku, akcja odpowiednio nabiera tempa, ale jak już wspomniałem wplatanie niektórych wątków zaburza sekwencję. Twórcom chyba zabrakło pomysłów, lub czasu i w ostateczności postanowili pójść po najmniejszej linii oporu, już na początku odkrywając przed widzem wszystkie karty. Walter Hill nie osiągnął oczekiwanego efektu, przede wszystkim przez przewidywalność. Na dobre wyszło jednak recypowanie poszczególnych elementów z takich filmów, jak wspomniane „48 godzin” czy „Wojownicy”. Dialogi to także bez wątpienia mocna strona produkcji.

Ocena: 6/10


1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek
(1 oceny, średnia: 8,00 na 10)
Loading...