Tin Cup (1996)

Tin Cup okładka filmuGolf to dyscyplina sportowa, przez lata uważana za snobistyczną i elitarną. Nie zmienia to faktu, że w niektórych państwach ma swoich wytrawnych graczy i fanów, z uwagą śledzących tor lotu niewielkiej, białej piłeczki. Z pewnością należą do nich Amerykanie, którzy poza golfem kochają również kinematografię. I pomimo tego, że amerykańskich filmów o golfie nie powstało wiele, to tych kilka już narodzonych zasługuje na zwrócenie przez nas uwagi – wśród nich nie sposób zapomnieć o słynnym Tin Cup z 1996 r.

Tin Cup to film o golfie. Ale nie tylko. Przede wszystkim to produkcja traktująca o życiu i próbie odnalezienia jego sensu. To także film, który próbuje przekonać człowieka, że na istotne zmiany nigdy nie jest za późno, a wiek nie stanowi żadnej przeszkody. W rolę podstarzałego golfisty i głównego bohatera zarazem, wcielił się Kevin Costner (Roy McAvoy). Aktor, który chyba również swoje najlepsze lata w branży filmowej miał już za sobą. Gwoli przypomnienia pozwolę sobie na zwrócenie uwagi, że jego karierę otworzył film Silverado z 1985 r. Później przyszedł czas na takie produkcje jak: Nietykalni czy Bez wyjścia z 1987 r. Najlepszy okres dla jego poczynań aktorskich przypadł na wczesne lata 90-te, kiedy to na ekrany zawitał Tańczący z wilkami (1990). K. Costner dał publiczności do zrozumienia, że jest nie tylko wybitnym aktorem, ale również świetnym reżyserem. W głównego przeciwnika, na polu golfowym i miłosnym, wcielił się natomiast Don Johnson (David Simms). Aktor raczej serialowy, choć nie mniej charyzmatyczny od samego Costnera. Wspomnijmy również o Rene Russo (Dr Molly Griswold). Aktorka, która przede wszystkim utkwiła mi w pamięci dzięki serii Zabójcza broń. Tym razem jako Pani terapeutka już samą swoją osobą stanowi wbity klin pomiędzy zawodnikami, zaostrzając jeszcze bardziej i tak napięte stosunki panujące pomiędzy nimi.

Tin Cup kadr z filmu

Z pewnością produkcja nie jest tak ambitna, jak sport który pozostaje ważnym tłem i prowokatorem dla kolejnych wydarzeń. To raczej film na niedzielny wieczór, z odpowiednią dawką humoru, wątków romantycznych, ale przede wszystkim rywalizacji – nie tylko sportowej. Bohaterowie są zróżnicowani i chwała za to także dla dobrze dobranej obsady aktorskiej. Roy McAvoy (Kevin Costner) – całe życie próbuje udowodnić sobie i innym, że jest najlepszy w tym co robi. Brakuje mu jednak motywacji i oparcia, łatwo popada w konflikty i lubi obstawiać zakłady. Jest przy tym uparty i mało rozgarnięty. Zupełnie inaczej przedstawiony zostaje jego główny oponent – David Simms (Don Johnson). To człowiek z klasą – przynajmniej początkowo można odnieść takie wrażenie, znajduje się w gronie najlepszych zawodników na świecie. Ma pieniądze i piękną kobietę, jest przy tym odpowiedzialny, rozważny i inteligentny. Unika ryzyka za wszelką cenę. Biorąc pod uwagę takie zestawienie cech bohaterów z góry wiadomo, że ich rywalizacja będzie interesująca i chyba bardziej zabawna niż tragiczna w skutkach.

Źródło grafiki: Kadr z filmu Tin Cup (1996 r.); Dystrybucja: Warner Bros.

Ocena: 7/10


1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek
(Brak ocen)
Loading...