Wall Street (1987)

Okładka filmu Wall Street (1987)

Najlepszy film o giełdzie?

Do dziś pamiętam pewną sytuację, która to miała miejsce podczas mojego spotkania ze znajomymi. Rozmawialiśmy o produkcjach filmowych, które ostatnio mieliśmy okazję obejrzeć. Któryś z kolegów wychylił się, twierdząc, że ostatnio był w kinie na filmie „Wilk z Wall Street” z 2013 r. dodając, że to najlepszy film o giełdzie. W jednej chwili zamurowało mnie. Postanowiłem dłużej nie czekać i spytałem się znajomego, czy oglądał jeszcze jakieś produkcje o podobnej tematyce? Zapadła cisza, a temat już więcej się nie pojawił na plenum.

Oczywiście zaprezentowana sytuacja nie ma na celu zdyskredytować pochlebnych opinii i recenzji filmu „Wilk z Wall Street”. Produkcję Martina Scorsese miałem okazję obejrzeć i generalnie oceniam ten film dobrze, tyle tylko że z giełdą niestety ma tyle wspólnego co organizacje charytatywne z działalnością mafijną. A tak na poważnie produkcja z 2013 r. z Leonardo DiCaprio w roli głównej porusza ciemną i ukrytą osobowość człowieka, która ma możliwość ujrzeć światło dzienne pod warunkiem wystąpienia pewnego, nadzwyczaj skutecznego czynnika – gotówki. Jordan Belfort, to nie kto inny jak tylko Tony Montana, tyle że w innej branży.

Gordon Gekko

Tymczasem ten wpis postanowiłem poświęcić innej produkcji, tym razem w dużym stopniu poświęconej giełdzie, mechanizmom jej funkcjonowania i prawdziwym rekinom finansowym. Nie są to ludzie z przypadku, bowiem w filmie Olivera Stone’a z 1987 r. – „Wall Street” mamy do czynienia z prawdziwymi wyjadaczami w tej dziedzinie. Nie są to żółtodzioby bez wykształcenia, ale ludzie, którzy na swój sukces zasłużyli ciężką pracą – zdobyli nienaganne wykształcenie, kończąc najlepsze uczelnie w kraju i ucząc się od najlepszych w tym fachu. Niestety jak się okazuje ich działania nie do końca były legalne. Pytanie tylko, czy legalnie i uczciwie można się czegoś dorobić?

Telefon bezprzewodowy

Prawdziwy faworyt pokolenia yuppies

Dla początkujących maklerów giełdowych, takich jak Bud Fox (Charlie Sheen) jedynym i niekwestionowanym autorytetem jest Gordon Gekko (Michael Douglas). Gekko to rekin finansowy, zajmujący się „insider dealingiem”. Krótko mówiąc ma dostęp do informacji niejawnych i wykorzystuje ten fakt do zarabiania na giełdzie. Przykładowo z punktu widzenia polskiego prawa taka działalność nie jest nielegalna. Ważne jest jednak to, że takie informacje muszą odpowiednio wcześnie zostać upublicznione na rynku. Tymczasem Gordon Gekko nie do końca przestrzega reguł. Owszem niektóre jego działania zyskują aprobatę prawa, lecz czasami balansuje na granicy prawa lub je przekracza, samemu przymykając na to oko. Zakupuje akcje podupadających spółek, potem po cichu je sprzedaje. A to da raz w łapę związkom zawodowym, a to przekupi kogoś z zarządu przedsiębiorstwa. Trzeba mieć świadomość, że na polskim rynku również wspomnianą działalnością trudnią się maklerzy giełdowi, dla ścisłości warto wiedzieć, że często błędnie ludzie używają zamiennie słów makler/broker, tymczasem makler giełdowy, to najprościej tłumacząc broker „wyższą rangą”, to jest mający licencję wydaną przez Komisję Nadzoru Finansowego, uprawniającą go do działalności/pośredniczenia na rynku papierów wartościowych.

Bud Fox

Sylwetka postaci – Gordon Gekko

Gordon Gekko, to postać nietypowa. Pomimo, że głównym bohaterem filmu Olivera Stone’a jest Bud Fox, to oglądając produkcję, ma się nieodparte wrażenie, że wszystko dzieje się wokół Gordona. Od początku jawi się on jako facet z klasą. Biała koszula w niebieskie pasy, białe mankiety, czerwone szelki. Do tego krawat i obowiązkowo płaszcz – prochowiec. W ręku „telefon komórkowy” niebotycznych rozmiarów, który z trudem można, by upchnąć w kieszeń. Dziś mimo, że mogłoby to ujść za przejaw kiczu – chociaż niekoniecznie, bo trendy się zmieniają i często wraca do łask moda z dawnych lat, to w wówczas taki obraz człowieka budził podziw. Gordon Gekko pomimo specyficznej pracy ma rodzinę. Nie zażywa żadnych „ulepszaczy”, nie trwoni pieniędzy na bzdety. Jeśli coś kupuje, to z myślą o tym, że w przyszłości może mu to przynieść zysk. Nie zmienia to faktu, że żyje w luksusie. Bud Fox, chce być taki jak on. Bud to początkujący makler giełdowy, zdolny, ma przy tym aspiracje do bycia najlepszym. Nie boi się wyzwań i ma cel – być jak Gordon Gekko. Szybko jednak okazuje się, że jego idol nie jest taki, jak przedstawiają go poczytne magazyny pokroju Time’a.

Michael Douglas

Wracając do filmu. Można zadać sobie pytanie czym jest Wall Street z 1987 r.? To dość specyficzny utwór i mimo wszystko skomplikowany. Skomplikowani są bohaterowie, ich rozterki, którymi dzielą się z widzem. Skomplikowany jest rynek. Oliver Stone inspirował się prawdziwymi wydarzeniami, jakie miały miejsce w latach 80-tych, nawet 90-tych XX wieku. Jeszcze wtedy USA przeżywały złoty okres nie mając pojęcia, że zafundują światu, w swojej nieskończonej arogancji i naiwności, potężny kryzys. Gospodarka wolnorynkowa, niewielkie zainteresowanie państwa „interwencjonizmem”, brak odpowiednich zabezpieczeń rynkowych spowodowało boom! zainteresowania ze strony inwestorów. Wall Street pochłonęła prawdziwa plaga młodych yuppie pokroju Jordana Belforta, którzy chcieli żyć tak, jak ich idol, ten jednak wykazał się większym sprytem, opanowaniem, a przede wszystkim doświadczeniem w tym co robił. Bo dobry interes, nie oznacza, by kupić coś w dobrej cenie, ale by sprzedać to z zyskiem.

Kadry i materiały z filmu Wall Street (1987), reż. Oliver Stone, dystrybucja: 20th Century Fox

Kategoria:
Tagi: , ,
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek
(1 oceny, średnia: 8,00 na 10)
Loading...