Original War (2001)

Original War okładka

Original War (2001). Dystrybucja w Polsce: CD Projekt, Produkcja: Altar Interactive, Wydawca: Virgin Interactive.

Rywalizacja amerykańsko-sowiecka w czasach Zimnej wojny niejednokrotnie stawała się tematem przewodnim – filmów, seriali, czy nawet utworów muzycznych. Kiedy branża rozrywki elektronicznej nabrała rumieńców, dość szybko dołączyła do tego czcigodnego grona. Chyba najlepszym przykładem serii (właściwie podserii), w której to wspomniane wcześniej zwaśnione strony toczą zaciekły bój o dominację nad światem jest Red Alert, twórców słynnego Command & Conquer.

Jednakże Red Alert z pewnością nie jest jedynym RTS-em w pełni oddającym klimat banalnego konfliktu. W kategorii marginalizacji należałoby rozpatrywać pominięcie tak świetnego tytułu jak Orginal War. Świetnego, a jednocześnie mocno niedocenionego, bo będąc szczerym muszę powiedzieć, że w praktyce stosunkowo niewiele osób miało okazję zapoznać się z grą, za której opracowaniem stoją nasi południowi sąsiedzi – Czesi (Altar Interactive). W tym miejscu należy dodać, że za wydanie gry, odpowiadał brytyjski, nieistniejący już dystrybutor – Virgin Interactive.

Fabuła gry

Akcja gry toczy się w alternatywnej historii. Konflikt pomiędzy USA a ZSRR trwa w najlepsze, a jego zarzewiem okazuje się być tajemniczy minerał (katalizator zimnej fuzji), pochodzący od nieznanej cywilizacji, a nazywany przez Amerykanów – syberytem, zaś przez Rosjan – alaskitem. W związku z tym, że wojna utknęła w martwym punkcie, a szala zwycięstwa nie przechyla się w kierunku żadnej ze stron, to obie nacje powołując zespoły badawcze, budują tajemnicze urządzenia, pozwalające na podróż do przeszłości, a następnie wysyłają do czasów prehistorycznych swoje siły zbrojne, by przejęły kontrolę nad największym złożem minerału, znajdującym się na Syberii. I tu zaczyna się prawdziwa jazda, bowiem przeszłość i z pozoru prosta misja nabierają komplikacji kiedy okazuje się, że aparat do podróży w czasie wysyła korzystających z niego w losowe miejsca i w różnych odstępach czasu, a jakby tego było mało to Amerykanie i Rosjanie nie są jedynymi, którym zależy na przejęciu głównego złoża syberytu.

Original War (2001). Kampania amerykańska (misja 14).

Możliwości rozgrywki

Gra oferuje właściwie tylko 2 możliwości rozgrywki. Do wyboru gracza pozostaje – kampania – łatwiejsza (amerykańska) i trudniejsza (radziecka), nadto gra wieloosobowa, oferująca możliwość rozgrywania pojedynków w sieci z innymi strategami. Ewidentnie brakuje tu popularnego w RTS-ach trybu skirmish, pozwalającego na swobodną potyczkę z komputerowym graczem, na ustalonym przez siebie poziomie trudności. Nie jest to jednak jedyny mankament. Gra w sieci pozostawia wiele do życzenia, pomijam już świecące pustkami serwery, w powątpiewanie zaś należy poddać sam sens rozgrywki, która potrafi ciągnąć się całymi godzinami, bez przejmowania inicjatywy przez którąkolwiek ze stron. Na szczęście kampania to już zupełnie inna bajka…

Zarys postaci

Jeśli zdecydujemy się na rozegranie kampanii, to już na początku będziemy mieć okazję poznać głównego bohatera, z którym, wraz z upływem rozgrywki, nasza więź będzie się pogłębiać. W przypadku kampanii amerykańskiej będzie to John Macmillan, żołnierz w stopniu porucznika armii USA. Z biegiem czasu nasza postać będzie awansować w hierarchii wojskowej, zaś my będziemy mieć wpływ na rozwój jej umiejętności. To od nas będzie zależało, w jakiej profesji nasz bohater będzie się najlepiej odnajdować. Do wyboru pozostają następujące: (żołnierz, mechanik, inżynier, naukowiec). Każda dziedzina jest istotna i tak przykładowo – żołnierz zajmuje się walką na froncie i ochroną naszej bazy, mechanik produkuje i naprawia pojazdy, inżynier zajmuje się stawianiem i odbudową kolejnych struktur, zaś naukowiec opracowuje nowe technologie i leczy ranne jednostki. Co więcej nie tylko bohater ma możliwość szlifowania swoich umiejętności. Do naszej dyspozycji będą oddani także inni członkowie misji, których dalszy rozwój jak i przeżycie – pozostanie w naszych rękach. Nie inaczej wygląda to po sowieckiej stronie. Tutaj także zachowany został podział na cztery profesje. Głównym bohaterem kampanii rosyjskiej jest natomiast Jurij Iwanowicz „Burłak” Gorki  – mechanik 3 kategorii.

Original War (2001). Kampania rosyjska (misja 12).

Strony konfliktu

Pozornie stronami konfliktu w Original War wydają się być tylko Amerykanie i Sowieci. Obie nacje, ich dowódcy, czy nawet poszczególni członkowie korpusów są przedstawieni w karykaturalny sposób. Najlepszym dowodem na to są barwne dialogi, czy monologi, których w grze jest po prostu od groma. Wybierając na przykład amerykańską kampanię, możemy usłyszeć uszczypliwości kierowane do sowietów i vice versa. Obie strony mają także zróżnicowaną technologię możliwą do opracowania w laboratoriach, inne są również struktury w których konstruowane są pojazdy czy uzbrojenie, znacząco różnią się także budowle obronne. I tak na przykład Armia Czerwona w swoich laboratoriach ma możliwość opracowania i udoskonalenia technologii rakietowej, czy czasoprzestrzennej, a której to pozbawieni są Amerykanie. Za to obrońcy kapitalizmu mogą poszczycić się zarezerwowaną tylko dla siebie technologią laserową czy radarową. Takich różnic jest o wiele więcej, ale nie chcę wdawać się w szczegóły, by potencjalnie zainteresowanym nie psuć rozgrywki. Na koniec tego akapitu dodam tylko, że w czasie popychania naprzód fabuły, poznajemy kolejne strony zaangażowane w konflikt i tym samym zainteresowane przejęciem największego złoża syberytu.

Original War (2001). Kampania amerykańska (misja 8).

Muzyka

Tu należy się wielki pokłon, przede wszystkim głównemu kompozytorowi. Michal Pavlíček, to człowiek, który odpowiadał za skomponowanie ścieżki dźwiękowej do gry i bez wątpienia spisał się na medal. W czasie rozgrywki otrzymujemy naprawdę barwny soundtrack, przepełniony ambientem i chwytający za serca zarazem. To muzyka zwiastuje suspens, utwory są bardzo zróżnicowane, począwszy od łagodnych i sielankowych, po ponure i agresywne brzmienia, do których wykorzystywane są syntezatory, gitary czy nawet akordeony. Jakby tego było mało, to inną ścieżkę dźwiękową usłyszymy rozgrywając kampanię amerykańską i sowiecką. Jak dla mnie jedynym mankamentem jest to, że skomponowana ścieżka dźwiękowa jest zbyt krótka. Mając do dyspozycji zaledwie 35 minut soundtracku, w dodatku podzielonego na dwie nacje, wygląda to dość miernie. Czary goryczy dopełnia fakt, którym jest średni czas trwania misji. Na początkowe zadania poświęcimy 15-20 minut, zaś na kolejne nieraz przyjdzie nam przesiedzieć przed monitorem całe godziny.

Podsumowanie

Original War to jeden z najbardziej niedocenionych RTS-ów w historii, z którym miałem do czynienia. Gra jest naprawdę przednia, a kampania amerykańska czy sowiecka pozwala na spędzenie wielu godzin przy dobrej zabawie. Barwne dialogi, postacie, wyśmienita ścieżka dźwiękowa. Również grafika, chociaż to gra z 2001 r, sprawia, że powrót do rozgrywki po wielu latach nie powinien powodować skrępowania. Całości pozytywnego wrażenia o grze, dopełnia fakt zastosowania przez twórców nieliniowej fabuły. Original War jest jedną z pierwszych gier RTS, w której to zabieg ten znalazł zastosowanie na szeroką skalę. Gracz niejednokrotnie będzie miał możliwość podejmowania decyzji, które zaważą na dalszej rozgrywce i w efekcie na zakończeniu gry. Tytuł ten nie jest jednak pozbawiony wad. Twórcom zabrakło najwyraźniej czasu, na stworzenie i dopracowanie 3 kampanii, którą miała być strona arabska. Brakuje także wspomnianego trybu skirmish, pozwalającego na dalszą grę po przejściu obu kampanii. Rozgrywka w sieci niestety również kuleje, scena multiplayer właściwie nie istnieje i trudno się temu zjawisku dziwić, ponieważ gra – nie pozbawiona błędów, wymaga poświęcenia co najmniej godziny na swobodną potyczkę. Narzekać można także na zbyt krótki soundtrack, którego nieco ponad 30 minut wypada słabo w perspektywie kilkunastu godzinnej kampanii.


Kategoria:
Tagi: , , ,
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek
(2 oceny, średnia: 9,50 na 10)
Loading...